Jeszcze latem powstały "pościele" dla lalek. Niestety na fotkach uwieczniłam tylko jedną z nich, zanim powędrowała do sąsiadki.
... to co mnie wciągnęło - czyli bielenie i szycie poduch (już nie z jednego kawałka materiału - doszły łączenia ;) Niestety zapodziały się fotki, pozostała tylko jedna.
Za jakiś czas ponownie sfotografuję poduchy ułożone w koszu. W zanadrzu mam też do odnowienia metalowy kosz, ale wymaga piaskowania zanim pokryję go farbą.
Pobawiłam się też, wykorzystując kostki / przekładki z palet: pobieliłam, dodałam literki i tak mam oto "kostkowy napis". Nie jest idealny, jednak jak na pierwszy jest w porządku. Tym bardziej, że widziałam na wielu blogach i też chciałam mieć taki.
I na koniec - nabytek od Pani Iwonki z Niecodziennego Zakątku ;)
(zdjęcie udostępnione przez Panią Iwonkę - własnego jeszcze nie mam).


ale świetny ten mini komplecik dla lalek, cune polaczenie materiało i koloru:)Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do przyłaczenia sie do zabawy:szczegóły tutaj http://abilysecretly.blogspot.nl/2013/07/i-love-friday.html
OdpowiedzUsuńa bieżace linkowanie w tym poscie na dole:)
http://abilysecretly.blogspot.nl/2013/10/i-love-friday-zmieniam-zdanie.html