Wszystkie moje prace wykonuję z zasobów, które gromadziły się przez lata w domu, zostały wyszperane z maminych skarbów :)są mniej lub bardziej przydatne - w każdym razie się nie marnują. "Przydasie" zyskują drugie życie, cieszą oko :)... niestety nie posiadam wielu umiejętności - wszystko jest tworzone metodą prób i błędów.
środa, 24 listopada 2010
Wielki powrót :)
Weny brak - ale za to pochwalę się mamusinym szaliczkiem :)
Eh nic tylko Ci nakopać, taka nauczycielke miec w domu i nie korzystac z lekcji! Fajny szaliczek, może i Ty sie skusisz na dzierganie?
OdpowiedzUsuń